środa, 31 października 2007

windykacja, wierzytelność, dług, audyt, monitoring

Dobry wybór.

Kiedyś prowadziłam mały sklepik na małej wiosce. Klienci przychodzili chętnie robić tu zakupy. Kłopot, który z nimi miałam to zakup na tak zwaną "krechę". Ciągle miałam sporą część pieniędzy zamrożoną. Każdy znich oddawał jednak terminowo dług. Lecz z czasem sytuacja coraz bardziej zaczęła się komplikować. Ludzie tracili pracę lub wyjeżdżali do innych miejscowości w poszukiwaniu pracy, a o spłaceniu długu często zapominali. Nie pomagały ani prośby, ani groźby. Wierzytelność była nie mała. Zwróciłam się o pomoc do firmy windykacyjnej, choć nie chętnie, ale postanowili zająć się tą sprawą. Windykacja to dla nich nic trudnego, najwyżej potrwa trochę czasu. Myślę, że kiedyś odzyskam pieniążki. W tej chwili jestem bez pracy bo byłam zmuszona do zamknięcia sklepu. Brakowało mi na ubezpieczenie, towar itd. Ta firma, do której się zwróciłam ma dobrą opinię, audyt jest bez zarzutu. Przy pomocy specjalnego programu firma prowadzi monitoring bieżący, gdy to nie zadziała, w sytuacji wypowiedzenia umowy: doręczenie, wysłanie lub egzekwowanie postanowień. W przypadku, gdyby musieli zająć jakiś przedmiot dłużnika, zajmują się również jego sprzedażą. Myślę, że dobrze postąpiłam. Teraz mogę mieć nadzieję, że jak odzyskam dług, będę mogła zainwestować w jakąś bezpieczną działalność. Ostatnio zaczęłam uczyć się obsługi programów biurowych. Sądzę, że taka umiejętność może mi się do czegoś przydać w przyszłości.